środa, 18 marca 2015

Nanotechnologia i diagnostyka raka prostaty

   
    Uniwersytet z Northwestern prowadzi badania nad nowo powstającą dziedziną – nanocytologią, które mogą być niezwykle pomocne dla pacjentów z rakiem prostaty przy podejmowaniu decyzji odnośnie leczenia – będzie można określić bowiem stopień złośliwości komórek rakowych. Technologia ta będzie mogła pomóc lekarzom określić, czy nowo powstający nowotwór zagraża życiu pacjenta, czy jest złośliwy, czy też rozwija się powoli.


  Test badający poziom PSA (Antygen gruczoły krokowego) był do tej pory jedynym rekomendowanym narzędziem służącym do detekcji raka prostaty. Istnienie jednak sporo sprzeczności związanych z tym testem, ponieważ nie jest on zdolny do określenia, czy nowotwór jaki rozwija się właśnie będzie agresywną formą raka, czy łagodną.

  Jeśli przy pomocy nanotechnologii będzie można przewidzieć poziom złośliwości nowotworu, wówczas pacjenci będą wiedzieli jakiego rodzaju leczenia należy szukać. Badania nad nowoczesną technologią zapoczątkowaną przez profesora Vadima Backmana opisano w czasopiśmie PLOS one. Przebadał on wiele nieprawidłowości w komórkach wielu różnych typów nowotworów, przy użyciu techniki optycznej zwanej - mikroskopią częściowych fali spektroskopowych (PWS). Technologia ta pozwala na obrazowanie cech komórkowych wielkości 20 nm, dzięki czemu możliwe jest ukazanie różnic, które nie są widoczne przy użyciu standardowych technik mikroskopowych.

   PSW może być wykorzystywana także do obrazowania zmian w nowotworach płuc, jelita, oraz stanów przedrakowych wielu typów raka. Taki rodzaj diagnostyki może pozwolić na wprowadzenie łagodniejszego i bezpieczniejszego leczenia – zanim dojdzie to rozwoju złośliwego typu raka. Główna zaleta nanotechnologii to możliwość diagnostyki raka, zanim ten w pełni się rozwinie.

   Rak prostaty jest drugim w kolejności, najbardziej śmiertelnym nowotworem u mężczyzn. Zarówno późna diagnostyka, jak i zbyt późno wprowadzone leczenie przyczyniają się do dużej śmiertelności. Często rak prostaty diagnozowany jest w momencie, kiedy komórki guza zajmują już okoliczne węzły chłonne. Szacuje się, że przed 80 rokiem życia – około 50% mężczyzn będzie narażonych na raka prostaty. Nie u każdego jednak nowotwór przyjmie złośliwą formę. Nie mając wiedzy na temat formy raka – wiele mężczyzn jest narażonych na inwazyjne i niezwykle szkodliwe dla zdrowia leczenie, dające wiele skutków niepożądanych tj. niewydolność pęcherza, jelit, czy impotencja.

  Celem badań prowadzonych przez profesora Backmana jest identyfikacja specyficznych markerów złośliwości nowotworowej. Takie biomarkery pozwolą na bardziej spersonalizowane leczenie pacjentów, które będzie dostosowane do określonych zmian nowotworowych.

  W badaniach porównano dwie grupy mężczyzn: jedna składała się z 8 pacjentów z łagodnym rakiem prostaty, zaś druga z 10 z złośliwym typem raka. Operator PSW nie widział statusu klinicznego pacjentów. Zaobserwowano znaczny wzrost zmian nano-architektury w przypadku nowotworów złośliwych w porównaniu z łagodnymi. Badanie takie dostarcza silnego biomarkera, który pozwala przewidzieć kierunek zmian nowotworowych.


 Następne badania będą nakierowane na szukanie prognostycznych wskaźników w raku piersi, jajnika i przełyku. Badania genetyczne będą świetnym uzupełnieniem diagnostyki mikroskopowej. Wiedza na temat zmutowanych genów połączona z dokładnym obrazem zmian na komórce, może być bardzo pomocna w planowaniu skutecznych, a zarazem mniej inwazyjnych terapii. 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz